„Osobisty pamiętnik grzesznika… przez niego samego spisany”

„Osobisty pamiętnik grzesznika… przez niego samego spisany”

Za nami drugi z seansów realizowanych w ramach festiwalu “GRoza, GRoteska, GRabiński“. Tym razem, jak i w kolejnym miesiącu, sięgniemy do klasyki polskiego kina i wielkich nazwisk po obu stronach kamery.

“Osobisty pamiętnik grzesznika… przez niego samego spisany”

10 maja 2012 r. (czwartek), godz. 19.30
Kino CENTRUM
cena biletu: 7 zł

obsada: Piotr Bajor, Maciej Kozłowski, Janusz Michałowski,
Hanna Stankówna, Ewa Wiśniewska

reżyseria: Wojciech Jerzy Has

scenariusz: Michał Komar

zdjęcia: Grzegorz Kędzierski

muzyka: Jerzy Maksymiuk

produkcja: Polska, 1985 r.

gatunek: kostiumowy/poetycki

czas trwania: 114 min.

Jak przystało na opowieść niesamowitą, “Osobisty pamiętnik…” zaczyna się od mrożącej krew w żyłach sceny – ekshumacji zwłok niejakiego Roberta (Piotr Bajor). Mało tego. Trzymający w dłoniach tytułowy pamiętnik nieboszczyk ożywa i osobiście opowiada swoją straszną historię.

W 1964 r. WOJCIECH JERZY HAS nakręcił ekranizację “Rękopisu znalezionego w Saragossie” – pełnej nadprzyrodzonych zjawisk opowieści fantastycznej Jana Potockiego. Ponad dwadzieścia lat później autor “Lalki” i “Sanatorium pod klepsydrą” wziął na warsztat podobny projekt. Tym razem Has sięgnął po napisany mniej więcej w tym samym czasie co “Rękopis znaleziony w Saragossie” – czyli w początkach XIX wieku – tekst szkockiego pisarza Jamesa Hogga. “Osobisty pamiętnik grzesznika” jest przez wielu znawców literatury uważny za najdoskonalszą szkocką powieść romantyczną. Has z kolei słynął ze świetnej ręki do ekranizacji. Sam określił swoją interpretację “Osobistego pamiętnika…” jako “film poetycki” – gatunek, w którym ten znany z wizjonerskiej wyobraźni filmowiec czuł się chyba najlepiej.